Tagi

,

Obrazek zaskakujący. Skromny, a silnie odwołujący się do zmysłów. Namazany szeroko, szybko, a plastyczny. Martwa natura prosta i uboga, a przecież wyrazista. Temat zaskakujący, realizacja również.

p1060800

Josef Navrátil, Trdlovec (Paštika), lata 50-te XIX w., Praga, Narodni galerie

Autorzy katalogu zbiorów Galerii Narodowej w Pradze (Salmovsky palac) nie są pewni, co przedstawia: przekrojony tradycyjny czeski deser czy pasztet? Może to trdelník – drożdżowe ciastko wykonane z walcowanego ciasta, które owija się wokół kija, opieka, posypuje cukrem, migdałami albo cynamonem, wnętrze wypełnia kremem i czekoladą? Ciastko właściwie słowackie, ale w Czechach bardzo popularne od końca XVIII wieku.Dziś pełno go wszędzie: w Pradze oferowane na każdym kroku, pełne czekolady albo waniliowych lodów. Ale trdelník jest rurką, w przeciwnym razie ciasta nie dałoby się nawinąć na kij. A to coś na obrazie ma spód. Więc może pasztet? W opakowaniu z ciasta warstwy mięsnej masy jasnej i ciemnej, a na wierzchu warstwa krajanego w kostkę auszpiku? Chyba nie dojdziemy, co autor miał na myśli.

Malarz Josef Navrátil (1798-1865) zaskakuje nas nie raz i  nie dwa. Wykształcony w praskiej Akademii właściciel malarni i dekoratorni, która ozdobiła  wiele czeskich pałaców i mieszczańskich domów, wyszedł z tradycji Norberta Grunda i francuskiego rokoka, potem malował w duchu preromantycznym, wreszcie przez realizm dotarł aż na przedpola impresjonizmu. Na tle współczesnego mu czeskiego malarstwa – gładkiego, dydaktycznego i ckliwego, bardzo sympatyczne są jego obrazki: miejskie scenki rodzajowe

navratil2

Na targu, lata 40-te XIX w., Praga, Narodni galerie

i zdyscyplinowane martwe natury: tu figi, tam ananas, ówdzie parę rozrzuconych po stole smakołyków

navratil1

Martwa natura z ostrygami, cytryną, śliwkami i nieszpułkami, lata 50-te XIX w., Praga, Narodni galerie

Dla Jana Chlumeckiego, właściciela sklepu z włoskimi delikatesami „U Itala”, przy ulicy Železnej na praskim Starym Mieście wymalował szyld w prawdziwie śródziemnomorskim duchu. Jest wszystko, co zaoferować może smakoszowi kraj, gdzie cytryna dojrzewa:

navratil

Wśród  wiktuałów uwiecznionych przez Navrátila na martwych naturach i szyldach słodyczy jednak brak – domniemany Trdlovec byłby wyjątkiem. Więc jednak pasztet? Jakby nie było, na słodko czy na słono, ale w cieście, więc to dzieło jakiegoś praskiego maîtrepâtissier.

Więcej o malarstwie Josefa Navrátila: https://nietylkopraga.wordpress.com/2017/02/22/josef-navratil-1798-1865/#more-870

Reklamy