Tagi

, ,

W Dwójce Piotr Adamczyk czyta książkę bośniacko-amerykańskiego pisarza Aleksandra Hemona Dwa razy życie. Hemon opowiada o swoim dzieciństwie w ówczesnej Jugosławii i o początkach życia na emigracji, w kanadyjskim Hamilton. Opowiada o tym, jak to jest być Innym i jak się patrzy na Innych, którzy Tu akurat są tubylcami. I o żywości niedawnej, bośniackiej przeszłości.   W dzisiaj czytanym fragmencie bohaterem czułego wspomnienia był … barszcz, więcej niż zupa, nośnik tradycji siorbany w gronie rodzinnym „w dni barszczowe”.

Niewiele wiem o kuchni bośniackiej, poza tym, że sporo, jeśli nie większość tamecznych potraw wywodzi się z kuchni tureckiej. Barszcz na Bałkanach? Wszystko tłumaczy historia rodziny: dziadek autora, Teodor Hemon, przybył do Bośni z zachodniej Ukrainy (to było jeszcze zanim Gavrilo Princip zamachnął się na arcyksięcia, więc dziadek Teodor po prostu przemieścił się w inny, cieplejszy kąt Austro-Węgier). I przywiózł ze sobą tradycję ukraińskiego barszczu, spoiwa domowego ogniska. Barszcz, jak wiadomo, gotowany na tysiąc sposobów: z buraków surowych, gotowanych albo kiszonych, jarzyn duszonych albo gotowanych, z kapustą albo fasolą albo kapustą i fasolą zarazem, z pomidorami albo broń Boże, bez pomidorów, z dodatkiem miodu, papryki albo pieprzu, ze śmietaną albo bez… Książki jeszcze nie mam w ręku, a dzisiejszy odcinek  – póki co – nie zawisnął na stronie Dwójki, więc nie przytoczę stosownego cytatu. Ale apologia barszczu, której wysłuchałam, była wzruszająca i nad wyraz apetyczna.

Poza smakowitościami i kulinarną nostalgią – to (jak się zdaje po wysłuchaniu trzech odcinków) bardzo piękna książka o tożsamości, tęsknocie i jugosłowiańskiej traumie.

Alelsander Hemon, Dwa razy życie (The Book of my Lifes) , przeł. Tomasz Bieroń, Wydawnictwo Dowody na Istnienie , 2015.

Dwa razy życie na antenie Dwójki

Reklamy