Tagi

,

Produkty, z których powstają tradycyjne dania kuchni neapolitańskiej, można zobaczyć nie tylko na targowiskach, nie tylko w sklepikach kryjących się pod arkadami widowiskowych palazzi. Pełny asortyment tutejszych smakowitości prezentują na straganach przy via San Gregorio Armeno presepisti, rzemieślnicy wyrabiający figurki, modele i akcesoria do urządzenia klasycznej szopki neapolitańskiej , presepe napoletano.

napoli13

Ryby i owoce morza, oliwki czarne i zielone, pomidory „pomodorino vesuviano”, liście portulaki, gałki mozzarella di buffala albo podwędzana scamorza, mortadele i salami, winogrona, rumiane crisommole, bakłażany, oczywiście papryczki, nie tylko przyprawa, ale i tutejszy amulet, strączek emblematyczny… Wszystko w rozmiarze od paznokcia małego palca do włoskiego orzecha. Pstrokate, błyszczące od lakieru, kiczowate, jak to z dekoracjami świątęcznymi zwykle bywa.

W najbardziej okazałych szopkach znajdziemy też szczególną reprezentację kalendarza, kolejne miesiące personifikują postaci rzemieślników, handlarzy i rolników. I tak styczeń reprezentuje rzeźnik, luty – sprzedawca serów, marzec – handlarz drobiem, kwiecień – handlarz jajami, maj kobieta sprzedająca czereśnie (czy wiśnie? co ciekawe, jedyna kobieta w ym gronie…), czerwiec – piekarz, lipiec – handlarz pomidorami, w sierpniu sprzedawca ogórków, we wrześniu wkracza rolnik (siewca?), październik należy do winiarza, w listopadzie pojawia się sprzedawca kasztanów, a w grudniu, w Adwencie – handlujący rybami. To jedzenie, produkcja i konsumpcja, wybijają rytm roku.

napoli14

Szopka neapolitańska, fragment, Caserta, Palazzo Reale

Jeśli wpatrzymy się w prezentowane w muzeach i kościołach dawne szopki neapolitańskie – a czasem przydałaby się lornetka, bo wszystko to maleńkie! – zobaczymy i potrawy przyrządzane z piecach, w wielkich garach, na rusztach. Pieką się ciasta, to podpłomyki czy krążki pizzy? Klasyczna margherita powstała podobno w 1889 roku na część Małgorzaty Sabaudzkiej, pierwszej królowej zjednoczonych Włoch, ale placki tego typu pieczono i jadano od wieków. Zwłaszcza placki z czosnkiem, oliwą, serem, bo pomidory zagościły w menu stosunkowo późno. W garach – chyba pasta, obok stoi misa pełna owoców morza, więc pewnie będzie z tego spaghetti alle vongole. Można tak długo patrzeć, szukać, domyślać się… Warto uzbroić się w cierpliwość (i w lornetkę!): neapolitańskie szopki są kopalnią wiedzy o życiu, obyczaju – i o tamtejszej kuchni.

Reklamy